Polski Jubiler

 NUMER ARCHIWALNY

Polski Jubiler Nr 3 (17) 2002

Na ok³adce:
Pier¶cionek z kolekcji firmy KiM

fot. Archiwum KiM

W NUMERZE
Kurpiowskie ozdoby bursztynowe

    Dwa regiony etnograficzne w Polsce - Kaszuby i Kurpie - wprowadzi³y bursztyn do swojej kultury ludowej. Zwi±zane to by³o z obecno¶ci± nagromadzeñ tego minera³u na ich terenach. Chocia¿ bursztynowe ozdoby u¿ywane by³y i w innych regionach, to powszechnie s±dzi siê, ¿e nosili je jedynie mieszkañcy wsi kurpiowskich i kaszubskich. Zapewne wynika³o to st±d, i¿ korale, najpopularniejszy wyrób z bursztynu noszony przez mieszkanki wsi, stanowi³y na Kurpiowszczy¼nie i na Kaszubach niezbêdny, charakterystyczny element stroju ludowego.

Naszyjniki kurpiowskie.  Naszyjnik kurpiowski r¿niêty w kanty.

    Na Kaszubach, obok bursztyniarstwa cechowego, istnia³o bursztyniarstwo ludowe, zaspokajaj±ce zapotrzebowanie na ozdoby g³ównie odbiorców ze ¶rodowiska wiejskiego. Bursztyniarze, nie maj±c dostêpu do technik stosowanych przez rzemie¶lników cechowych, sami wypracowali sposoby obróbki, które nastêpnie by³y przekazywane z pokolenia na pokolenie. Bursztyniarstwo na Kaszubach na szersz± skalê by³o uprawiane do pierwszego æwieræwiecza XX w., pó¼niej zaczê³o zanikaæ. Spowodowane to by³o wyczerpaniem siê ³atwo dostêpnych dawniej ¼róde³ surowca, ale tak¿e zmian± gustów i wzrostem wymagañ estetycznych dotychczasowych odbiorców oraz pod±¿aniem za mod± miejsk± preferuj±c± wyroby fabryczne. Asortyment przedmiotów wytwarzanych przez ludowych bursztyniarzy kaszubskich by³ do¶æ du¿y i oprócz korali obejmowa³: kolczyki, broszki, ró¿añce, tabakierki, wisiorki, spinki do mankietów, guziczki do kamizel, szpilki do krawatów, spinki do w³osów, pier¶cionki i bransoletki, oraz cygarniczki1.
    Bursztyniarstwo ludowe na Kaszubach, maj±ce wielowiekow± tradycjê, nale¿y ju¿ niestety do przesz³o¶ci. Zapewne taki los spotyka³by i bursztyniarstwo na Kurpiach, gdyby nie zainteresowanie bursztynem Adama Chêtnika, rodowitego Kurpia. To on poprzez swoje badania i dzia³ania zmierzaj±ce do ocalenia i pobudzenia bursztyniarstwa nad Narwi± sprawi³, ¿e jeszcze obecnie pracuj± bursztyniarze w kurpiowskich wsiach.

Medalion, czyli mental, podwieszany do najd³u¿szych korali.  Wisiorki w kszta³cie serduszka.

    Kurpie nie tylko potrafili szukaæ bursztynu, ale tak¿e, a mo¿e przede wszystkim, umieli go obrabiaæ. Wprawne oko mistrza bursztyniarza rozpoznawa³o, która bry³ka nadaje siê do handlu, na wyroby, a która tylko na kadzid³o czy te¿ na pokost bursztynowy. Najmniej po¿±dane by³y kawa³ki cienkie i p³askie, z popêkan± powierzchni±, z otworami i szparami. Warto¶æ i przydatno¶æ bursztynu do obróbki sprawdzano te¿ przez nadgryzanie, "a¿ j±dro bursztynu jest dobrze widoczne". ¦wie¿o wydobyte kawa³ki bursztynu najlepiej by³o przechowywaæ w czystym i wilgotnym piasku.
    Tradycje obróbki bursztynu w dorzeczu Narwi siêgaj± najprawdopodobniej XV w. Powsta³o tu bogate nazewnictwo zwi±zane z bursztynem, nawi±zuj±ce miêdzy innymi do barwy i stopnia jego przezroczysto¶ci. Adam Chêtnik w Ma³ym s³owniku odmian bursztynu polskiego2 zestawi³ 80 nazw odmian bursztynu okre¶laj±cych jego barwê, stopieñ przezroczysto¶ci, zwietrzenia, charakter powierzchni, miejsce znalezienia. Opracowuj±c ten materia³, opiera³ siê, jak sam pisze, "w znacznej mierze na geologii ludowej, która w wielu wypadkach nie ma jeszcze odpowiednika w naszej naukowej literaturze geologicznej". Chêtnik zestawi³ te¿ alfabetyczny spis oko³o 200 nazw odmian bursztynu z terenu ca³ej Polski3.

Wisiorki w kszta³cie grocika.  Wisiorek w kszta³cie siekierki.

    Wraz z up³ywem lat zmienia³y siê sposoby obróbki bursztynu, zmienia³ siê te¿ asortyment wyrobów. Najbardziej cenione by³y jednak wyroby wykonywane rêcznie, wed³ug starych kurpiowskich wzorów. Bursztyniarze kurpiowscy toczyli i szlifowali pier¶cionki, cygarniczki, fajki, korale, naparstki, guziczki, kubki, kieliszki, tabakierki, ka³amarze, figurki, szkatu³ki, pasje, p³askorze¼by, ³añcuszki4. Nieod³±czn± czê¶ci± kobiecego stroju ludowego by³y bursztynowe paciorki odbijaj±ce siê z³ocist± lub czerwon± barw± od bia³ej lnianej koszuli. Wspania³e naszyjniki, zwane po prostu "bursztynami", z³o¿one z p³askich g³adkich paciorków nawi±zuj±cych do neolitycznych guziczków albo z paciorków "r¿niêtych w kanty" lub "na kryszta³" by³y prawie wy³±cznie z bursztynu miodowego - przezroczystego5. Najstarszy naszyjnik kurpiowski z XVII w. ma niektóre paciory z ca³kowicie przezroczystego bursztynu. Z czasem moda siê zmieni³a i zamiast dawnego czerwonego czy ¿ó³tego przezroczystego bursztynu Kurpianki wola³y bursztyn matowy, bia³y lub kapu¶ciak. Pó¼niejsze naszyjniki wyrabiane na Kurpiowszczy¼nie by³y ju¿ z bursztynu ró¿nych odmian.
    Chêtnik ocenia³, ¿e w latach 1900-1910 na terenie Kurpiowszczyzny by³o oko³o 100 000 sznurów korali. W przewa¿aj±cej czê¶ci tego regionu oko³o roku 1910 przeminê³a w¶ród Kurpianek moda bursztynowa, korale zanoszono do ko¶cio³a, gdzie czêsto t³uczono je na kadzid³o do trubularzy6. Zniszczone, wytarte lub brudne korale dawano bursztyniarzom do odczyszczenia, niektórzy w³a¶ciciele sami czy¶cili je mia³k± kred±. Mówiono, ¿e aby bursztyn d³ugo ³adnie wygl±da³, nale¿y przechowywaæ go w ch³odnym, ciemnym miejscu, zawiniêty oddzielnie w miêkkie szmatki.
    Zmienia³y siê zwyczaje, moda, tak¿e mniejsze by³o wydobycie i wybór surowca. "Ró¿ni te¿ tury¶ci manieruj± przemys³, ka¿±c robiæ sobie bransolety, spinki do koszul itp. przedmioty nie maj±ce nic wspólnego z duchem miejscowym i charakterem" - tak pisa³ i ubolewa³ nad tym Adam Chêtnik7. A zwyczaj wymaga³, aby Kurpianka mia³a na szyi trzy sznury korali bursztynowych, nawleczonych na mocne czerwone lub ¿ó³te nici. Najmniejszy, dooko³a szyi, wykonany z drobnych pere³ek wielko¶ci grochu, zwano "manele", drugi sznur by³ z paciorków okr±g³ych lub r¿niêtych w kanty i trzeci, najd³u¿szy, sk³ada³ siê z du¿ych tak zwanych "kartoflaków". Na brzegach sznura znajdowa³y siê korale mniejsze, lekko sp³aszczone lub okr±g³e. Im bli¿ej ¶rodka naszyjnika, tym paciorki by³y wiêksze, dochodz±ce w centrum do 3 cm ¶rednicy, w kszta³cie sp³aszczonych kul8. Najwiêksze ¶rodkowe paciorki musia³y zawieraæ "w¶cibki" - tak Kurpie okre¶lali inkluzje. Okre¶lenie "w¶cibki" lub ¶cibki" wywodzi siê od "w¶cibiæ siê" - wej¶æ w obce miejsce. Jak podaje Chêtnik, "wed³ug opowiadañ nazwa "¶cibek" powsta³a st±d, ¿e gdy Kurpie siedzieli w swych osadach le¶nych, czêsto zbiegali w ich puszczê ró¿ni ludzie nie swoi, czasem przestêpcy lub szukaj±cy swobody zbiegowie. Ludzie ci, nie maj±c w³asnych siedzib, "w¶cibiali siê" miêdzy Kurpi i z czasem pozostawali na zawsze"9. Koralik ze "w¶cibkiem" traktowany by³ jak amulet przynosz±cy szczê¶cie i powodzenie jego w³a¶cicielce.

Wisiorki w kszta³cie kropli.  Bursztynowe gryzaczki dla dzieci.

    Charakterystyczn± cech± naszyjników kurpiowskich by³y wisiorki - medaliony, czyli "mentale", podwieszane do najd³u¿szych korali. W tym celu robiono ma³y sznurek, d³ugo¶ci 10-15 cm, na który nanizane by³y drobne paciorki z centralnie zawieszonym medalionem. "Mentale" by³y ¶rednicy od 1,4 do 4 cm, wykonywano je z p³askich kawa³ków przezroczystego lub matowego bursztynu. W górnej czê¶ci mia³y otworek do przewleczenia nitki. Bursztyn na medalion obrabiano z dwóch stron, po czym za pomoc± no¿a i pilnika nadawano mu ostateczn± formê. "Mentale" mia³y przewa¿nie kszta³t serca o d³ugo¶ci od 1,5 do 2 cm. Wiêksze medaliony mia³y z jednej strony wyrze¼bione wizerunki Chrystusa na krzy¿u, a z drugiej, dooko³a brzegów, ozdobione by³y wyciêtymi rozetkami, brzegi za¶ by³y z±bkowane lub g³adkie. Medaliony ju¿ oko³o 1900 r. przesta³y byæ modne, wiêc odczepiano je i sprzedawano za bezcen lub oddawano na kadzid³o do ko¶cio³a10. Krzy¿yki z bursztynu, czyli "pasyjki", spotykano rzadziej, gdy¿ by³y trudniejsze do wykonania ze wzglêdu na krucho¶æ surowca, przy czym wykonywano je z ró¿nego rodzaju bursztynu. Ka¿dy puszczañski ch³opak chcia³ ofiarowaæ swojej dziewczynie bursztynowy wisiorek, na przyk³ad w kszta³cie siekierki, rybki, grocika, kropli czy te¿ serduszka, aby mog³a go nosiæ na b³êkitnej wst±¿eczce.
    Oryginalnie wykorzystywano toczone z bia³ego bursztynu sp³aszczone kule, które nawleczone na tasiemki zawieszano dzieciom na szyi - s³u¿y³y one niemowlêtom jako gryzaczki, a mo¿na je by³o kupiæ na jarmarkach i odpustach11. Z bursztynu kolorowego wykonywano kule i r±czki do lasek. Wytwarzano te¿ fajki lub ich czê¶ci, a bursztynowe cybuszki by³y okowane srebrem i zdobione ciêtym ornamentem. Na specjalne zamówienie wykonywali bursztyniarze ró¿añce, przy czym paciorki by³y na przemian z bursztynu przezroczystego i matowego. Z du¿ych kawa³ków bursztynu toczono kubeczki, których wnêtrze wybierano rêcznie lub dr±¿ono na tokarce, natomiast z mniejszych kawa³ków wykonywano spinki lub bransoletki. Tabakierki i kubki robiono na zamówienie do miast lub na podarunki. Tabakierki najczê¶ciej wykonywano z bursztynu matowego, kapu¶ciaka, podobno mocniejszego, natomiast kubeczki wytwarzano z surowca przezroczystego12. Gdy rozpowszechni³o siê palenie papierosów, rozpoczêto produkowanie cygarniczek. Du¿± sztuk± by³o wywiercenie d³ugich cienkich otworów w cygarniczkach i cybuchach. Mistrzowskim popisem by³y dewizki do zegarków zwane ³añcuszkami, gdy¿ mia³y formê ogniw ³añcucha, owalnych lub ¶ciêtych na kantach. Mia³y one d³ugo¶æ od 10 do 15 cm i wykonywano je na pokaz lub na zamówienie z jednej bry³y bursztynu. Dla strzelców kurpiowskich robiono spinki i sprz±czki do czerwonych wst±¿ek przy kapeluszach z piórami. Guziki o ¶rednicy 2-3 cm, z dziurk± od spodu s³u¿±c± do przyszycia lub przywi±zania, zamawia³a okoliczna szlachta do swoich ¿upanów. Kurpiowie guzików takich u¿ywali do ozdoby swoich "lejbzików" - czerwonych lub granatowych kamizelek z rêkawami, a Kurpianki do swoich "wystków" - dekoracyjnych serdaków.

Cygarniczki z bursztynu.  Guziki.

    Na zamówienie wykonywano ka³amarze i zestawy przyborów na biurko. Taki komplet otrzyma³ w prezencie Józef Ignacy Kraszewski z okazji jubileuszu 50-lecia pracy twórczej w 1879 r. Podobny ka³amarz ofiarowano Henrykowi Sienkiewiczowi, gdy w 1900 r. przyby³ do £om¿y z odczytem o ¦l±sku13. W 1878 r. w Pary¿u odby³a siê Wystawa Powszechna, na któr± "jedni bracia Bernstejnowie z Ostro³êki, wytrwali przerabiacze bursztynu, przys³ali tu swoje renomowane kolczyki, brosze, no¿e, grabki i cygarniczki, których produkcj± trudni± siê ¶ladem ojców; komplet cacek bernstejnowskich zosta³ przez cudzoziemców rozchwytany"14.
    Na niecodzienny pomys³ wpad³ na kilka lat przed I wojn± ¶wiatow± ksi±dz Tomkiewicz z parafii w Ma³ym P³ocku. Zebrane w ko¶ciele kawa³ki bursztynu kaza³ oczy¶ciæ, wypolerowaæ oraz posegregowaæ wed³ug wymiarów. Nieznany bursztyniarz zrobi³ z nich dwa ¿yrandole ko¶cielne do ¶wiec, przy czym ¶rednica najwiêkszego ko³a wynosi³a oko³o metra15; sp³onê³y one w 1915 r. podczas po¿aru ko¶cio³a.
    Bursztyn by³ darem natury, który w kurpiowskich wioskach towarzyszy³ wszystkim ludzkim troskom i rado¶ciom. Nie od razu pozbywali siê Kurpie wykopanego czy znalezionego w wodzie lub b³ocie bursztynu, szczególnie w wiêkszych bry³ach. Chowali go na czarn± godzinê, "na piln± potrzebê" czy te¿ na korale dla córki. Bursztyn "posagowy" by³ okaza³y; takie najwiêksze bry³ki otrzymywa³y córki w dniu swego wesela. "Walutowy" wymieniany bywa³ za towar, za produkty spo¿ywcze czy za przedmioty codziennego u¿ytku, "podatkowy" spe³nia³ tak¿e rolê pieni±dza. Bursztynowymi bry³kami, a pó¼niej tak¿e toczonymi bursztynami p³acono w okresach kryzysu, gdy inny pieni±dz traci³ warto¶æ nabywcz±. Czasami wyrobami z bursztynu ozdabiano wnêtrza chat. U powa³y wieszano bursztynowy kierec - ozdobê w kszta³cie sto¿ka - lub bursztynowy paj±k sk³adaj±cy siê z o¶miu sznurów bursztynowych, ka¿dy d³ugo¶ci oko³o 120 cm, z³±czonych jednym du¿ym przezroczystym paciorem. Kierec wykonywano z bry³ek bursztynu, s³omy i szyszek sosnowych. Opisane wyroby mo¿na obejrzeæ na wystawie sta³ej "Bursztyn z dorzecza ¶rodkowej Narwi" w Muzeum Pó³nocno-Mazowieckim w £om¿y.

Ka³amarz.

    Kiedy w 1946 r. Adam Chêtnik zacz±³ tworzyæ muzeum w £om¿y, szczególnie du¿o uwagi po¶wiêci³ organizacji dzia³u bursztynu. W stosunkowo nied³ugim czasie zgromadzi³ ponad 700 eksponatów. By³ to nie tylko sam bursztyn, ale i inne przedmioty poszerzaj±ce wiedzê o bursztynie, a informuj±ce o jego powstaniu, pochodzeniu, wêdrówce, wydobywaniu, obróbce i u¿ytkowaniu. 10 kwietnia 1950 r. zosta³a otwarta w £om¿y wystawa, która by³a pierwsz± ekspozycj± prezentuj±c± bursztyn w Polsce. Udostêpniona by³a do 5 pa¼dziernika 1950 r.; zaprezentowano na niej oko³o 500 ró¿nych eksponatów wraz z ilustracjami, wykresami i mapkami. "Okre¶lenie bursztynów (surowca, ziemi bursztynowej, obróbki itp.) oparte jest ca³kowicie niemal na pewnego rodzaju geologii ludowej, a przede wszystkim od dawnych miejscowych bursztyniarzy, ¿yj±cych lub dawno zmar³ych, od których w ci±gu 40 lat zbiera³em wiadomo¶ci i notatki" - pisa³ Chêtnik w roku otwarcia wystawy. Dwa lata pó¼niej napisa³: "Wystawa dzia³u bursztyniarskiego w dwu salach Muzeum Pó³nocno-Mazowieckiego zwróci³a wiêksz± uwagê na tê placówkê. Odwiedzano t³umnie ciekawe eksponaty miejscowego "Z³ota Pó³nocy", o którym ma³o kto wiedzia³, sensacjê wzbudza³y piêkne wyroby kurpiowskie z bursztynu "tutejszego" i oryginalne obrabiarki, wykonane przez okolicznych majstrów, wed³ug starych wzorów, jakie da³o siê przechowaæ... Wystawa wiêc spe³ni³a tu swoje zadanie"16.

Fotografie: B. Deptu³a

Wszystkie przedmioty ze zbiorów Muzeum Pó³nocno-Mazowieckiego w £om¿y.

Przypisy 1 A. Kwa¶niewska: Sztuka ludowa Kaszubów. Przesz³o¶æ i tera¼niejszo¶æ. Bydgoszcz 1995 s. 191.
2 A. Chêtnik: Ma³y s³ownik odmian bursztynu polskiego. "Prace Muzeum Ziemi" 1981 Z. 34 s. 31-38.
3 Tam¿e.
4 A. Chêtnik: Jantar w sztuce kurpiowskiej. "Polska Sztuka Ludowa" 1973 T. 24 nr 4 s. 194.
5 A. Chêtnik: Przemys³ i sztuka bursztyniarska nad Narwi±. "Lud" 1952 T. 39 s. 385.
6 Tam¿e, s. 404.
7 A. Chêtnik: Przemys³..., op. cit. s. 370.
8 Tam¿e, s. 385.
9 A. Chêtnik: "Wspólna Praca" 1911 nr 33/34 s. 323.
10 A. Chêtnik: Przemys³..., op. cit. s. 389.
11 Tam¿e, s. 392.
12 Tam¿e, s. 391.
13 A. Chêtnik: Jantar w sztuce..., op. cit., s. 195.
14 Wystawa powszechna w Pary¿u. "Tygodnik Powszechny" 1878 nr 47.
15 A. Chêtnik: Przemys³..., op. cit., s. 394.
16 Por. J. Jastrzêbski: W 50. rocznicê wystawy bursztyniarskiej w £om¿y. "Studia £om¿yñskie" 2000 T. 10 s. 133.